Sassi di Matera

 

Idę krętą uliczką w dół, ku słynnej dzielnicy Sassi (co po włosku znaczy „kamienie”) w mieście Matera na południu Włoch, gdzie około 1500 domostw w grotach skalnych oblepia niczym plaster miodu zbocza stromego wąwozu. W jaskiniach pod szczytem skały zwieńczonej stalowym krzyżem mieści się hotel Corte San Pietro.

Wchodzę do jednego z pięciu pokoi wykutych w miękkim wapieniu przy niewielkim dziedzińcu. Eleganckie markowe oświetlenie rozjaśnia ściany z surowego kamienia, ozdobione dziełami sztuki współczesnej oraz telewizorem z płaskim ekranem. W najdalszym zakątku jaskini umieszczono gustowną kamienną wannę. Ilekroć ocieram się o złociste ściany, delikatny pył opada na wypolerowaną kamienną posadzkę.

Jaskiniowe wnętrze hotelu Corte San Pietro
Jaskiniowe wnętrze hotelu Corte San Pietro

Nie wiadomo dokładnie, od kiedy datuje się osadnictwo w Sassi di Matera, ale archeolodzy odkryli tu przedmioty z okresu paleolitu i neolitu. W czasach rzymskich i średniowieczu chłopi i rzemieślnicy stopniowo powiększali naturalne jaskinie i zamieniali je w pomieszczenia mieszkalne. Dziś te podziemne rezydencje są ponownie zasiedlane, a pobyt w którymś z jaskiniowych hoteli w Sassi to jedna z najbardziej egzotycznych przygód, jakie można przeżyć w Europie.

Najbardziej wyrafinowane dzieła sztuki kamieniarskiej pochodzą z okresu renesansu, kiedy wiele jaskiń ozdobiono nowymi elewacjami lub podniesiono ich sufity na kształt sklepień wieńczących pomieszczenia. Dzisiaj rzeźbione kamienne schody nadal łączą sklepione przejścia, mansardy, strychy i balkony, przenikając się nawzajem niczym dynamiczna rzeźba kubistyczna. Matera jest jednym z najstarszych miast na świecie, w którym wciąż trwa życie. W jakim innym miejscu możemy spać w pokoju, który po raz pierwszy był zamieszkiwany 9000 lat temu?

A przy tym niezwykle pomysłowo i nowocześnie wykorzystywane są historyczne wnętrza Sassi. W grotach oprócz hoteli mieszczą się dzisiaj restauracje i kawiarnie, galerie, kluby, podziemny basen i muzeum sztuki współczesnej. Jedna grupa jaskiń została zajęta przez producenta oprogramowania komputerowego, który zatrudnia prawie 50 pracowników.

Turyści mogą przejść się po metalowych podestach wewnątrz kompleksu ogromnych cystern z XVI wieku, odkrytego w 1991 roku pod głównym placem miasta – komory mają 15 metrów głębokości i 73 metry długości.

Panorama Sassi di Matera
Panorama Sassi di Matera

Położona na podbiciu włoskiego buta, Matera zawsze była odizolowanym, zapomnianym miejscem w regionie Bazylikata. Miasto zyskało rozgłos w 1945 roku, kiedy włoski malarz i pisarz Carlo Levi opublikował autobiografię pod tytułem „Chrystus zatrzymał się w Eboli”, w której opowiada o roku spędzonym na politycznym wygnaniu w Bazylikacie za czasów rządów faszystów. Levi zwrócił uwagę na Sassi ze względu na jej „tragiczne piękno”. Domostwa w grotach były wówczas „ciemnymi dziurami”, siedliskiem brudu i chorób, gdzie w wilgotnych zakamarkach trzymano zwierzęta hodowlane, a śmiertelność niemowląt była przerażająco wysoka wskutek szerzącej się malarii, jaglicy i czerwonki.

Książka Leviego wywołała burzę, a Sassi di Matera zyskała złą sławę jako la vergogna nazionale, narodowy wstyd. W 1950 roku przybył tu premier Włoch, Alcide De Gasperi – po wizycie był tak poruszony, że wprowadził w życie drakoński plan przesiedlenia wszystkich mieszkańców Sassi do nowych osiedli mieszkaniowych.

Pod koniec lat 50., gdy przesiedlono ostatnich mieszkańców Sassi, ponad dwudziestu studentów z Matery zbuntowało się przeciwko złej sławie swojego miasta. Założyli oni klub kulturalny o nazwie Circolo La Scaletta, czyli Krąg Schodów.

Członkowie klubu zaczęli odwiedzać opuszczoną Sassi. Sporo odkrytej przez nich unikalnej architektury można było łatwo uratować. Wśród opuszczonych skarbów architektury było ponad 150 wyciosanych w skale kościołów, ozdobionych bezcennymi bizantyjskimi freskami. Majestatyczna pieczara, znana dzisiaj jako Krypta Grzechu Pierworodnego, była wówczas nazywana Kaplica Sykstyńską sztuki skalnej.

Pochodzące z IX wieku freski w jaskini zwanej Kryptą Grzechu Pierworodnego
Pochodzące z IX wieku freski w jaskini zwanej Kryptą Grzechu Pierworodnego

W 1966 roku La Scaletta wydała książkę na temat skalnych kościołów i rozpoczęła lobbing w celu pozyskania funduszy na ochronę zabytków, przy wsparciu ze strony pisarza Carlo Leviego, wówczas senatora. Pod koniec lat siedemdziesiątych jeden z założycieli klubu kupił zrujnowaną rezydencję na skraju Sassi i rozpoczął jej remont, a żądni przygód miejscowi artyści zaczęli zajmować opuszczone budynki.

Klub zorganizował ochotników, którzy za pomocą łopat oczyszczali wypełnione gruzem zbiorniki na wodę i zaśmiecone kościoły. Pierwsi rządowi archeolodzy przybyli tu na początku lat 80. Kilka lat później nowe włoskie prawo zapewniło miastu ochronę i finansowanie. W 1993 roku UNESCO wpisało Sassi di Matera na Listę Światowego Dziedzictwa jako „najznakomitszy, nienaruszony przykład osadnictwa jaskiniowego w regionie Morza Śródziemnego, doskonale zharmonizowanego z terenem i ekosystemem”.

Władze miasta zaczęły oferować umowy 30-letniej dzierżawy za symboliczną cenę najemcom, którzy zgodzili się wyremontować jaskinie pod nadzorem ekspertów ochrony zabytków. Dziś w Sassi mieszka około 3000 osób, zajętych jest około połowy mieszkań, a Matera umocniła swoją pozycję na szlaku turystycznym w południowej części Włoch.